Link do zapisów

LINK DO ZAPISÓW

MIESZKAŃCY GMINY WĘGORZYNO PŁACĄ 50 % CENY

Regulamin Węgorzyńskiej Ultramaratońskiej Doby

REGULAMIN   „WĘGORZYŃSKIEJ ULTRAMARATOŃSKIEJ  DOBY” POD   PATRONATEM BURMISTRZA WĘGORZYNA  MONIKI KUŹMIŃSKIEJ
Więcej…

Komunikat przedstartowy

 KOMUNIKAT PRZEDSTARTOWY DLA ZAWODNIKÓW UCZESTNICZĄCYCH W ‘WĘGORZYŃSKIEJ ULTRAMARATOŃSKIEJ DOBIE’
Więcej…

e dudek

Gość honorowy. Edward Dudek. Fundator zaproszenia z pakietem startowym na Maraton Beskidy.

dolina charloty

Nagroda ufundowana przez Dolinę Charllotty:voucher  pobyt dla dwóch osób na dwa dni z zabiegiem

wud

cropped LOGO gazeta lobeska 1 2

 


 
hutnik HUTNIK SZCZECIN 5:4 (3:1)
SPARTA WĘGORZYNO
wegorzyno
redarrowl 30 kolejka IV Ligi ZZPN
2018/2019   redarrowr
data 25 maja 2019 g.12 ludzie   pog termo 18o
30. Kornel Pękala
  Damian Wiśniewski zk 1.  
15. Paweł Gejdyk   Bartosz Gołębiowskizkpilka 19.  
10. Daniel Romańczyk zmiana Patryk Janczak
21. zmiana
19. (Wojciech Guźniczak) 71' (Paweł Pacholski)
16. 86'
19. Dawid Teodorczyk
  Grzegorz Krukpilka
6. zmiana
9. Paweł Iskrapilkapilkapilkazk (Dominik Dziąbek) 23. 59'
6.
 Karol Orłowski Bartosz Sobinek zk 18. zmiana
22. Damian Dzierbicki   (Damian Graużul)
3. 90'+3
8. Emilian Kamińskipilka
  Radosław Marcyniukpilka 10. zmiana
16. Fryderyk Palczewski   (Adrian Kronkowski)zk
9. 59'
11. Grzegorz Tarasewicz Adam Walles 2.
7. Jan Skuratowski zmiana Maksymilian Czaplińskiczk 17.
17. Leszek Radziejewski
66' Paweł Miązekzk 15.  
      Adam Ładziakpilka 7.  
      Oskar Czaplińskipilka 4.  
  SPARTA:     HUTNIK:
   

gwizdek Piotr Bieniek (Szczecin)

choragiewki

Marek Jechna, Bartosz Berdzik

 

Sporo bramek i zwrotów akcji towarzyszyły obu zespołom w 30 serii gier. Gospodarze-Hutnik potrzebował punktów by pozostać na 4 ligowym poziomie. Z kolei goście zagrali o ewentualne pierwsze zwycięstwo na Stadionie rywala. Po kilku minutach przewagi gości, rzut wolny wykonali miejscowi. Zagrana za linie obrony futbolówka dotarła do Bartosza Gołębiowskiego. Ten uderzył obok wybiegającego Kornela Pękali otwierając tym samym wynik sobotniego spotkania. W 18 minucie znów groźnie zrobiło się pod bramką Sparty ale finalnie oddany strzał nie zagroził bramce gości.  W 20 minucie w wyniku dośrodkowania, jeden z defensorów miejscowych zagrywa piłkę ręką.  Ewidentny rzut karny, zamienia na bramkę Paweł Iskra. Wynik ten jednak utrzymuje się do 24 minuty.  Gospodarze po akcji lewą stroną, i podaniem „za plecy” obrońców Sparty stworzyli sobie dogodną okazję którą wykończył Grzegorz  Kruk. W kolejnych minutach gra była w miarę wyrównana. Miejscowi dwukrotnie próbowali pokonać Pękalę z rzutu wolnego ale były to strzały niecelne. W 32 minucie Hutnik prowadził różnicą już dwóch bramek. Podobnie jak przy drugiej bramce, miało miejsce podanie „ za plecy obrońców” z czego ostatecznie skorzystał Radosław Marcyniuk. Do przerwy wynik już się nie zmienił, zaś po niej podwyższyć mogli zawodnicy Hutnika, po akcji prawą stroną. Ostatecznie udanie interweniował bramkarz Sparty i jeden z zawodników, uniemożliwiający oddanie celnego strzału. Od 50 minuty, gospodarze grają w „10”.  W 58 minucie Spartanie łapią kontakt. Bramkę na 3:2 zdobywa Paweł Iskra, po prostopadłym podaniu Karola Orłowskiego.  Dwie minuty później gospodarze odpowiadają trafieniem na 4:2, po akcji prawą stroną i kompletnie pogubionej w tej sytuacji linii defensywnej. W 63 minucie robi się 5:2 dla Hutnika. Tym razem dośrodkowaną piłkę z rzutu rożnego do własnej bramki skierował  Emilian Kamiński. W 67 minucie bliski zdobycia trzeciej bramki był Paweł Iskra, ale przegrał on pojedynek z bramkarzem Hutnika. Ostatni kwadrans spotkania należał do przyjezdnych. W 74 minucie niecelnie na bramkę Hutnika uderzał Grzegorz Tarasewicz. W 79 minucie oglądaliśmy pierwszą z dwóch rzadkiej urody bramek jakie padają na 4 ligowych Stadionach. Zdobył ją Emilian Kamiński posyłając piłkę w okienko bramki Damiana Wiśniewskiego. W 84 minucie Spartanie ponownie łapią kontakt. Czwartą bramkę dla przyjezdnych zdobywa  Paweł Iskra, po strzale przewrotką.  W końcowych minutach ponownie Iskra, był bliski doprowadzenia do remisu po strzale głową. W doliczonym czasie gry strzał Tarasewicza, obronił golkiper Hutnika i ostatecznie wynik spotkania nie uległ już zmianie.